emocje

Jak rozpoznawać i nazywać emocje?

Rozpoznawanie emocji to umiejętność, której wielu z nas nigdy świadomie się nie nauczyło. Może odczuwasz ucisk w klatce piersiowej, napięcie w żołądku lub gulę w gardle, ale kiedy ktoś pyta: „Co się dzieje? Co czujesz?” – po prostu nie wiesz, jak odpowiedzieć. To nie jest brak chęci do rozmowy ani słabość. To coś głębszego – jakbyś nie miał dostępu do własnego wnętrza. Dlaczego tak się dzieje? Skąd bierze się odcięcie od emocji?  Jak psychoterapia może pomóc Ci odzyskać kontakt z samym sobą i nauczyć Cię, że trzeba nazywać uczucia i emocje „po imieniu”?

„Dlaczego nie odczuwam emocji?” – mechanizmy ucieczki i odcięcia

Emocje są w Tobie zawsze. Problem polega na tym, że gdzieś po drodze straciłeś do nich dostęp. To nie oznacza, że ich nie ma – one są cały czas obecne w przyspieszonej akcji serca, tonie głosu, mimice twarzy, napięciu ramion, w tym, jak szybko oddychasz. Problem polega na tym, że między ciałem a umysłem powstała bariera. Nazywamy to odcięciem od emocji (dysocjacją) albo, w bardziej zaawansowanych przypadkach, aleksytymią – stanem, w którym brakuje nam słów do nazwania tego, co czujemy.

Jedną z głównych przyczyn są komunikaty wyniesione z dzieciństwa. Wielu z nas dorastało w środowisku, gdzie uczucia traktowano jak coś niewygodnego, wstydliwego lub po prostu niepotrzebnego. Słyszałeś kiedyś: „Chłopaki nie płaczą”, „Złość piękności szkodzi”, „Nie histeryzuj”? Te zdania, choć wypowiadane w różnych sytuacjach bez złych intencji, uczą nas jednej rzeczy: emocje należy tłumić.

Dziecko, które usłyszy „przestań płakać” za każdym razem, gdy jest smutne, w końcu nauczy się, że smutek to coś złego. Z czasem przestaje go rozpoznawać – bo po co, skoro „nie wolno”. To nie jest świadoma decyzja, ale mechanizm obronny, który chroni przed dalszym odrzuceniem. Te surowe oceny z czasem zamieniają się w głos wewnętrznego krytyka, który cenzuruje uczucia. Dziecko uczy się reagować tak, by okiełznać konkretne, często trudne emocje. 

Drugą częstą przyczyną jest trauma i przewlekły stres. Kiedy przeżywasz coś przytłaczającego – przemoc, zaniedbanie, nagłą stratę – mózg może włączyć mechanizm ochronny i odciąć Cię od emocji, żebyś mógł przetrwać. To tak, jakby Twoja psychika mówiła: „Nie dam rady teraz tego przetworzyć, więc zamrożę to uczucie na później”.

Problem w tym, że ten „tryb przetrwania” czasem zostaje na lata. Nawet gdy niebezpieczeństwo już minęło, ciało wciąż działa w trybie zamrożenia. W efekcie czujesz pustkę, odrętwienie albo chroniczne napięcie, ale nie potrafisz powiedzieć, co naprawdę się dzieje. Umiejętność rozpoznawania uczuć, nazywania nastroju, okazywania emocji zostały skutecznie zablokowanie. Nawet w codziennych sytuacjach, gdy nie czyha na Ciebie żadne niebezpieczeństwo, Ty po prostu nie potrafisz rozpoznawać swoich emocji, zinterpretować ich i powiedzieć, co czujesz: radość czy smutek.

Pamiętaj! Utrata kontaktu z emocjami to nie Twoja wina. To efekt tego, czego się nauczyłeś lub przez co przeszedłeś, to reakcja organizmu na pewne bodźce. 

Rozpoznawanie i nazywanie emocji

Emocje to ani nie „coś, co nam przeszkadza” ani „przejaw słabości”, lecz istotny element naszego rozwoju emocjonalnego. To system informacyjny, który ewoluował przez miliony lat; mechanizm, który pozwala nam przetrwać i funkcjonować w świecie. Możesz myśleć o emocjach jak o lampkach kontrolnych w samochodzie. Gdy zapala się „check engine”, nie ignorujesz tego – sprawdzasz, co się dzieje.

Po co potrzebne są emocje?

  • Lęk mówi Ci: „Uwaga! Może być niebezpiecznie. Przygotuj się.”
  • Złość sygnalizuje: „Moja granica została przekroczona. Muszę się bronić lub coś zmienić.”
  • Smutek informuje: „Straciłem coś ważnego. Potrzebuję czasu na żałobę i wsparcia.”
  • Radość pokazuje: „To jest dobre. Chcę tego więcej.”

Kiedy nie rozpoznajesz tych sygnałów, to tak, jakbyś jechał samochodem z zasłoniętą tablicą rozdzielczą. Możesz jechać dalej, ale nie wiesz, kiedy silnik się przegrzewa i czy nie brakuje paliwa.

Jakie są podstawowe emocje?

Najczęściej w psychologii mówi się o 5-7 podstawowych emocjach według modelu Paula Ekmana:

  1. Radość
  2. Smutek
  3. Złość
  4. Strach (lęk)
  5. Wstręt
  6. Zaskoczenie
  7. (Czasem dodawany:) Pogarda

Te „podstawowe” emocje są uniwersalne – rozpoznawane w każdej kulturze. Z nich wynikają bardziej złożone stany: wstyd, wina, zazdrość, tęsknota. Ale jeśli masz problem z rozpoznaniem podstaw, trudno Ci będzie nazwać też te subtelniejsze uczucia.

Warto też rozróżnić emocję od uczucia. Emocja to szybka, automatyczna reakcja ciała (np. przyspieszony puls przy strachu). Uczucie to bardziej świadome, trwałe doświadczenie (np. smutek, który towarzyszy Ci przez cały dzień). W praktyce oba terminy są często używane zamiennie, ale warto wiedzieć, że uczucia powstają, gdy emocje zyskują nazwę i kontekst.

Aleksytymia – problem z wyrażaniem emocji

Aleksytymia to zjawisko, które można opisać jako „emocjonalny analfabetyzm”. To nie choroba, ale pewien wzorzec funkcjonowania, w którym masz trudności z:

  • Rozpoznawaniem własnych emocji (nie wiesz, czy to złość, czy smutek),
  • Nazywaniem ich (brakuje Ci słów),
  • Opisywaniem swoich odczuć innym („coś jest nie tak, ale nie wiem co”).

Osoby, które doświadczają aleksytymii, często czują silne objawy fizyczne: ból głowy, napięcie mięśni, problemy żołądkowe, chroniczne zmęczenie – ale nie łączą tego ze stanem emocjonalnym. Ciało „krzyczy”, ale umysł nie słyszy.

Somatyzacja – gdy ciało przejmuje komunikację

Kiedy nie masz dostępu do swoich emocji, one nie znikają. Po prostu przenoszą się do ciała. Możesz wtedy doświadczać:

  • Częstych bólów głowy,
  • Problemów z układem pokarmowym,
  • Napięcia mięśniowego, które nie ustępuje mimo relaksu,
  • Chronicznego zmęczenia bez wyraźnej medycznej przyczyny.
Psychoterapia – Terapia CBT – psychoterapia Psychodynamiczna Zapraszamy na konsultację z naszym psychologiem

Psychoterapia pomaga nazwać to, co nienazwane

Wyobraź sobie, że emocje to jak obce miasto, w którym się zgubiłeś. Nie znasz języka, nie masz mapy. Psychoterapeuta to przewodnik, który pomaga Ci nauczyć się orientować w tym terenie. Nie robi tego za Ciebie – uczy Cię, jak samodzielnie rozpoznawać znaki i słuchać własnych sygnałów, a także jak „czytać” różne emocje innych osób. Pokazuje, jak lepiej rozumieć, co się z Tobą dzieje i wyjaśnia, czym są emocje i jaki mają wpływ na relacje międzyludzkie.

Jak wygląda praca nad rozpoznawaniem emocji w procesie terapeutycznym?

Pierwszym krokiem jest nazywanie w czasie rzeczywistym. Terapeuta zwraca uwagę na Twoje ciało: „Zauważyłem, że zacisnąłeś pięści, gdy mówiłeś o swojej szefowej. Czy to może być złość?” Taka prosta obserwacja pomaga połączyć reakcję ciała z emocją, którą dotąd ignorowałeś.

Kolejnym elementem jest budowanie „słownika emocjonalnego”. Wielu ludzi zna tylko trzy słowa: „dobrze”, „źle”, „w porządku”. W terapii uczysz się rozszerzać ten repertuar: rozczarowanie, frustracja, bezradność, tęsknota. Im bogatszy Twój słownik, tym łatwiej Ci zrozumieć siebie.

W nurcie psychodynamicznym badamy, skąd wzięła się Twoja blokada. Może w dzieciństwie usłyszałeś, że „złość to grzech”, co wpłynęło na Twoje umiejętności radzenia sobie z emocjami? Może Twoi rodzice nie pokazywali emocji, więc nie miałeś wzorca? Zrozumienie przeszłości pomaga oswobodzić teraźniejszość.

W terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) uczymy się identyfikować myśli automatyczne, które blokują emocje. Jeśli myślisz: „Nie wolno mi się złościć, bo to znaczy, że jestem słabym człowiekiem”, to ta myśl odcina Cię od złości. Terapeuta pomaga ją zakwestionować i zastąpić bardziej elastyczną: „Złość to normalna reakcja na przekroczenie mojej granicy”.

W Centrum Terapii Psyche w Warszawie pracujemy zarówno w nurcie psychodynamicznym, jak i poznawczo-behawioralnym (CBT). Nasz zespół posiada doświadczenie w pomocy osobom, które czują się odcięte od własnych emocji i pragną odzyskać z nimi kontakt. Jeśli czujesz, że pora coś zmienić, przyjdź na konsultację wstępną, podczas której wspólnie ustalimy, jaka forma wsparcia, w tym nauka rozpoznawania emocji, będzie dla Ciebie najlepsza.

3 praktyczne ćwiczenia, by lepiej zrozumieć emocje i radzić sobie z nimi

Oto trzy proste narzędzia, które pomogą Ci nauczyć się rozpoznawać emocje:

Koło Emocji Plutchika – identyfikacja i nauka rozpoznawania uczuc i emocji

Robert Plutchik stworzył mapę emocji przedstawioną jak koło kolorów. Jeśli nie wiesz, co czujesz, możesz spojrzeć na to koło i zapytać: „Który kolor/słowo jest najbliżej tego, co teraz doświadczam?”

Jak to zrobić? Wydrukuj i/lub zapisz w telefonie „Koło Emocji Plutchika„. Gdy poczujesz napięcie, niepokój, cokolwiek niejasnego – otwórz je i wskaż palcem: „To chyba jest… złość? Czy raczej frustracja?”. To działa, bo daje Ci słownik. Nawet jeśli nie jesteś pewny w stu procentach, samo nazywanie tworzy nową ścieżkę neuronową.

Skanowanie ciała – gdzie czuję emocje 

Emocje zawsze zaczynają się w ciele. Zanim nazwiesz je umysłem, poczujesz je w żołądku, klatce piersiowej, szczękach, plecach.

Jak to zrobić? Usiądź wygodnie, zamknij oczy. Przenieś uwagę na stopy – czy są napięte? Lekkie? Powoli przesuwaj uwagę w górę: łydki, uda, brzuch, klatka piersiowa, ramiona, szczęki. Gdy dotrzesz do miejsca, które jest napięte lub „dziwnie czuje” – zatrzymaj się. Zapytaj: „Co tu jest? Jaka emocja mogłaby tutaj mieszkać?”

To nie jest ezoteryka – to mindfulness, inaczej uważność; metoda naukowo potwierdzona w badaniach nad regulacją emocji.

Zatrzymanie bez oceny – po prostu zauważ

Najtrudniejsza, ale najważniejsza zasada: gdy rozpoznasz emocję, nie oceniaj jej. Zamiast: „Boże, czuję złość, to okropne, nie powinienem się złościć” – powiedz sobie: „Aha, to jest złość. Ciekawe, czemu się pojawiła?”

Dlaczego to ważne? Ocenianie emocji („to źle, że tak czuję”) uruchamia mechanizm tłumienia. A my chcemy odwrotnie – budować przestrzeń, w której każda emocja ma prawo istnieć.

Emocje to nie wróg. Naucz się lepiej rozumieć siebie

Jeśli przez lata czułeś się odcięty od siebie, to normalne, że teraz boisz się zbliżyć do swoich uczuć. Może wydaje Ci się, że jeśli otworzysz tę puszkę Pandory, wszystko się zawali. Ale prawda jest inna: gdy zaczynasz nazywać i rozumieć emocje, zyskujesz nad nimi kontrolę. Przestajesz być zakładnikiem własnego ciała. Lepsze zrozumienie swoich uczuć pozwala lepiej reagować na emocje. 

Umiejętność rozpoznawania emocji to proces – czasem trudny, czasem bolesny, ale dający ogromną ulgę. Nie musisz przez to przechodzić sam. Jeśli czujesz, że Twoje emocje są dla Ciebie zagadką, że żyjesz w ciągłym napięciu, którego nie potrafisz nazwać, że przez emocje nie potrafisz radzić sobie z trudnymi sytuacjami albo masz kłopoty w relacjach interpersonalnych – umów się na spotkanie w Centrum Terapii Psyche w Warszawie.

Marcin-Dobrzyński-psycholog-Warszawa-Wola
Marcin-Dobrzyński-psycholog-Warszawa-Wola

autor: Marcin Dobrzyński
psycholog, psychoterapeuta psychodynamiczny

Podobne wpisy